74/ 869-84-28,    74/ 869-84-29

To już kolejny raz dzieci, młodzież  i dorośli z Gminy Lewin wyjechali na obóz zimowy do ZĄBU, rodzinnej miejscowości Kamila Stocha. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że wyjazd odbył się czwarty rok z rzędu.   To miejsce ma  zapewne coś z magii , bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że jedziemy tam chętnie i wcale się nie nudzimy ? Codzienne piesze  / 12-14 kilometrowe/ wędrówki w iście bajkowej scenerii  , powroty do Pustelni, Sanktuariów, ulubionych miejsc na Krupówkach i smak przepysznych Papieskich Kremówek to prawdziwa uczta dla ciała i ducha. Jakby tego było mało zima zafundowała nam  siarczysty mróz  i ogromne pokłady śniegu, a to sprawiło, że wypady na sanki, narty i przebycie nawet małych odcinków przez metrowe zaspy było nie lada wyczynem.

Zdobywamy szczyty - Dolina Strążyska (pod Giewontem) i schronisko PTTK na Hali Ornak  w Dolinie Kościeliskiej.

 

Doskonałym edukacyjnym elementem obozu był pobyt w Centrum Edukacji Przyrodniczej Tatrzańskiego Parku Narodowego w Zakopanem. Zobaczyliśmy tam : największą w Polsce makietę Tatr, bardzo realistyczne dioramy, czyli trójwymiarowe makiety przedstawiające łąkę i las oraz wpływ człowieka na tatrzańskie ekosystemy - gdzie narratorami są zwierzęta. Obejrzeliśmy  filmy przyrodnicze które pokazują tatrzańską przyrodę z perspektywy ich dzikich mieszkańców. Projekcje filmów odbywają się w nowo wybudowanych salach kinowych. Nie są to jednak zwykłe projekcje. Jedna z sal kinowych, w której użyta jest technologia 4D, zapewnia dodatkowe wrażenia - podmuchy „wiatru” czy gwałtowne ruchy fotela. Zajrzeliśmy również do jaskini, w której słuchaliśmy o tym, co dzieje się w tatrzańskich podziemiach i kto w nich mieszka  oraz Sali odkryć, w której dzieci mogły robić to co lubią najbardziej, a mianowicie bawić  się grając       w gry komputerowe, które uczą orientacji i  spostrzegawczości,  pomagają rozpoznawać odgłosy zwierząt i ptaków, a także poskakać czy pobiegać jak kozica czy jeleń , co było możliwe  dzięki grom działającym  w technice „kinect”.

Sala odkryć w Centrum Edukacji Przyrodniczej

Nie mniej ciekawe i pasjonujące były wieczorne spotkania ze wspólnym śpiewaniem , zabawami  i konkurencjami  na wesoło.  Tylu wyśpiewanych pieśni - na gitarze grał nasz proboszcz ks. Jarosław Nitkiewicz, konkurencji   sportowych , zabaw , przedstawień teatralnych, ułożonych wierszyków o każdym z uczestników, mógłby nam pozazdrościć niejeden teatr, nie tylko  amatorski. Salwom śmiechu towarzyszyły gromkie brawa, które dedykujemy wszystkim i każdemu z osobna dziękując za wspólnie twórczo i radośnie spędzony czas.

Wieczorne spotkania

Z gospodarzami obiektu żegnaliśmy się mówiąc "Do zobaczenia" , a zatem to nie koniec naszych wypraw do Ząbu.

  Halina Tyrawa